Google powraca, tym razem na rynek inteligentnych okularów.
We wtorek Google I/O zaprezentowało nową linię urządzeń do noszenia we współpracy z Warby Parker i południowokoreańską marką Gentle Monster.
Plan jest prosty: sprzęt opracowany wspólnie z Samsungiem, który będzie współpracował zarówno z Androidem, jak i iOS. Urządzenie ukaże się jeszcze w tym roku.
Firma nazwała je „okularami audio”.
Nazwa ta w pełni oddaje istotę doświadczenia użytkownika. Ty mówisz, okulary słuchają, a Google zajmuje się resztą. Na filmie demonstracyjnym osoba zamawiała kawę, po prostu wypowiadając polecenia do swoich okularów: urządzenie przekazało żądanie do systemu Gemini, gdy użytkownik szedł ulicą. To jest życie „bez zbędnych ruchów”.
Albo, mówiąc ściślej, „ręce masz wolne, ale uszy zajęte”.
Ale widzieliśmy to już wcześniej.
Przypomnijmy sobie pierwszą część tej historii: Google Glass, produkt, który dał początek określeniu „glasshole” (glasshall). Ten eksperyment był… powiedzmy mniej udany. Branża się jednak zmieniła.
Meta aktywnie wdarła się w tę przestrzeń. W ślad za nimi poszły startupy. Teraz wszyscy pompują pieniądze w rynek urządzeń do noszenia.
Czy znów staje się to normą, czy nadal jest zabawką dla odważnych?
Wyszukiwarka Google, jak wiesz, może to już przeszłość, ale Gemini jest wszędzie. Aplikacja została zaktualizowana, aby bezpośrednio konkurować z ChatGPT i Claude. Potem pojawił się Gemini Spark, zawsze aktywny asystent, który analizuje Twojego Gmaila. Okulary to po prostu kolejne okno na ten sam silnik sieci neuronowej.
Wszystko działa, gdy synchronizacja jest czysta. Użytkownik mówi – AI to robi.
Nie ma znaczenia, czy kupisz ramę od Warby Parkera, czy Gentle Monster, w środku zawsze jest ten sam ekosystem Google.
Głos w uchu. Zadanie zostało ukończone.
Może z następną parą będzie jeszcze łatwiej.
