Kanały działające non-stop? Może to nie brzmieć jak typowe zachowanie Netflix. Ale wydaje się, że w tym kierunku zmierza firma. Według The Wall Street Journal gigant streamingowy bada możliwość uruchomienia całodobowych kanałów na żywo. Myśl mniej o oglądaniu maratonów i więcej dźwięków w tle.
Zamiast od razu rzucać się w oczy nowemu sezonowi Avatar: The Last Airbender, po prostu włączasz kanał. Kanał pozostaje włączony. Treść płynie w nieskończoność.
To stawia Netflix w bezpośredniej walce z bezpłatnymi odtwarzaczami wspieranymi przez reklamy, takimi jak Pluto TV i Tubi
To także mądry biznes dla ich działu reklamowego. Dlaczego? Transmisje na żywo zwykle blokują przycisk pomijania. Reklama pozostaje na ekranie. Dochody nadal płyną.
Strategia ta ma jednak więcej aspektów. Pakiety. Podobnie jak Apple czy Amazon. Źródła zbliżone do dyskusji podają, że Peacock może być jej częścią.
Czy Netflix coś potwierdził? Nie. Standardowa cisza na tym froncie.
Dlaczego teraz taki zwrot? Zaangażowanie widzów to trudne zadanie. Liczba wyświetleń może szybko spaść. Bloomberg zauważył na początku tego tygodnia, że oglądalność często spada pomiędzy pierwszym a drugim sezonem oryginalnych seriali. Sukcesy nie zawsze są trwałe. Spada także ogólny udział oglądalności telewizji. Nielsen podwyższył Netflix o 7,8% w kwietniu.
Próbowali to naprawić w inny sposób. Krótkie filmy. Podcasty wideo. Nowa aplikacja do gier dla dzieci. Wszystko po to, aby utrzymać wzrok na ekranie.
Ciągłe oglądanie telewizji wydaje się staromodne. Ale może o to właśnie chodzi. Kiedy przestaniemy szukać kolejnej rzeczy do obejrzenia i po prostu pozwolimy, aby ekran był włączony? Pytanie nie brzmi, czy to zadziała. Pytanie, czy nadal chcemy poświęcać czas na wysiłek podczas wieczorów.
