Nowe pokolenie dorasta ze sztuczną inteligencją, a ich związek z tą technologią jest znacznie bardziej złożony, niż przewidują dystopijne obawy. Zamiast stawiać opór lub bać się sztucznej inteligencji, wielu uczniów postrzega ją jako znane narzędzie, takie jak Photoshop czy Zoom – nie science fiction, ale po prostu codzienną rzeczywistość. Znajduje to odzwierciedlenie w niedawnym konkursie multimedialnym, w którym ponad 2500 uczniów i nauczycieli badało wpływ sztucznej inteligencji na uczenie się, kreatywność, a nawet powiązania międzyludzkie.
Prezentowane prace – eseje, poezja, filmy, dzieła sztuki i nie tylko – ukazują świat, w którym sztuczna inteligencja nie jest niszczycielską siłą, ale w coraz większym stopniu staje się normalną częścią krajobrazu. Celem konkursu było uchwycenie tego doświadczenia, zadając uczestnikom pytanie, w jaki sposób sztuczna inteligencja kształtuje podejście ich pokolenia do myślenia, kreatywności i uczenia się.
Normalizacja AI:
Wielu uczniów nie postrzega sztucznej inteligencji jako rewolucyjnego zagrożenia; używają go od niechcenia, często do rutynowych zadań. Jeden z uczniów przyznał się, że wprowadził opis gulaszu swojej mamy do programu sztucznej inteligencji, aby w ciągu kilku sekund napisać esej składający się z pięciu akapitów, zastanawiając się, czy maszyna w ogóle „poczuje” to doświadczenie. Inny zastanawiał się nad zanikiem ludzkiej pamięci, zastanawiając się, czy samo myślenie nie stanie się przestarzałe, gdy sztuczna inteligencja przejmie pracę poznawczą. To nie jest opór, ale adaptacja.
Osłabienie wysiłku i umiejętności:
Wygoda sztucznej inteligencji jest kusząca, ale ma wysoką cenę. Uczniowie przyznają, że delegowanie wysiłku umysłowego na sztuczną inteligencję osłabia „mentalne modzele”, które budują odporność i krytyczne myślenie. Jak to ujął jeden z autorów, nieużywane mięśnie mentalne zanikają, podobnie jak mięśnie fizyczne. Pytaniem nie jest tylko efektywność, ale także to, czy ciągła zależność od sztucznej inteligencji osłabia podstawowe zdolności człowieka.
Szukaj autentyczności:
W świecie, w którym sztuczna inteligencja może naśladować ludzką ekspresję, sama definicja autentyczności staje się niejasna. Studenci zastanawiają się, czy kreatywność w ogóle ma znaczenie, skoro maszyny mogą generować akceptowalną pracę na żądanie. Jeden z satyrycznych „Warunków użytkowania” kpiąco opisuje, w jaki sposób sztuczna inteligencja śledzi, monetyzuje i standaryzuje ludzkie emocje, podkreślając mrożące krew w żyłach konsekwencje kontroli algorytmicznej. Niepokój jest wyczuwalny: jeśli maszyna może w przekonujący sposób udawać uczucia, co to znaczy być prawdziwym?
AI jako towarzysz, a nie zamiennik:
Pomimo obaw niektórzy uczniowie znajdują pocieszenie w nieoceniającej obecności sztucznej inteligencji. Jeden ze studentów opisał otwarcie aplikacji opartej na sztucznej inteligencji po długim dniu pełnym zamieszania społecznego, po czym maszyna cierpliwie czekała na niewypowiedziane myśli, zamieniając chaos w rytm. Inny stwierdził, że sztuczna inteligencja jako jedyna nie wzdycha, gdy milczy zbyt długo. Maszyna nie wymaga, ale pozwala.
Ciemna strona wydajności:
Zdolność sztucznej inteligencji do wydajnego uzyskiwania wyników zachęca również do nieuczciwości akademickiej. Jeden ze studentów przyznał się, że korzystał z ChatGPT w celu napisania wysoko ocenionego eseju w stylu Hemingwaya, podczas gdy inny zażartował, że „kłamał”, aby uniknąć testu z chemii. Granice między nauką a ściąganiem zacierają się, a niektórzy uczniowie wydają się iść na skróty, wiedząc, że oryginalność rzadko jest kwestionowana.
Przyszłość jest tutaj:
To pokolenie nie walczy z przyszłą dystopią; żyją teraźniejszością. Sztuczna inteligencja zmienia edukację, kreatywność, a nawet relacje międzyludzkie. Wyzwaniem nie jest powstrzymanie sztucznej inteligencji, ale zrozumienie, w jaki sposób ona już nas zmienia, oraz poruszanie się w świecie, w którym granice między człowiekiem a maszyną stają się coraz bardziej nieszczelne.
Ostatecznie konkurs pokazuje, że dorastanie w otoczeniu sztucznej inteligencji nie polega na strachu czy oporze, ale na uczeniu się współistnienia z potężną, niejednoznaczną siłą, która już przepisuje zasady myślenia, tworzenia i uczenia się.























