Rywalizujący gracze zawsze szukają przewagi, a najnowszym polem bitwy stały się czujniki magnetyczne w kontrolerach i klawiaturach. Czujniki Halla i czujniki magnetorezystancyjne tunelowe (TMR) szybko zastępują tradycyjne potencjometry, zapewniając trwalszą i dokładniejszą kontrolę. Ma to kluczowe znaczenie, ponieważ dryf drążka – znienawidzony, niechciany ruch drążków analogowych – jest główną frustracją graczy. Obie technologie pozwalają uniknąć kontaktu fizycznego, będącego główną przyczyną zużycia potencjometru, różnią się jednak sposobem osiągnięcia tego celu.
Jak działają czujniki magnetyczne
Tradycyjne potencjometry opierają się na fizycznym kontakcie pomiędzy elementami, co z biegiem czasu nieuchronnie prowadzi do zużycia i dryftu. Czujniki Halla rozwiązują ten problem poprzez pomiar zmian napięcia spowodowanych przesuwaniem magnesu w obwodzie czujnika. Magnes nigdy nie dotyka czujnika, co eliminuje tarcie i wydłuża żywotność.
Czujniki TMR przyjmują nieco inne podejście. Mierzą zmiany rezystancji spowodowane polem magnetycznym, a nie napięciem. Podobnie jak efekt Halla, ta bezdotykowa konstrukcja pozwala uniknąć zużycia i dryfu. Demonstrację działania czujników TMR można znaleźć [tutaj] (https://element14.com/community/groups/sensors/hall-effect-sensors).
Dlaczego to przejście jest ważne
Przejście na czujniki magnetyczne to nie tylko kwestia trwałości. Chodzi o precyzję i niezawodność. Gracze potrzebują spójnych i dokładnych danych wejściowych, a tradycyjne kontrolery często nie zapewniają tego z biegiem czasu. Trend ten napędzany jest rosnącym popytem na wysokowydajne urządzenia peryferyjne do gier oraz chęcią wyeliminowania częstego źródła frustracji graczy.
TMR: Potencjalna korzyść?
Chociaż obie technologie rozwiązują podstawowy problem dryfu drążka, czujniki TMR mogą oferować korzyści. Coto Technology, producent czujników TMR, twierdzi, że jego czujniki są bardziej czułe, co pozwala na użycie mniejszych magnesów i większą dokładność. Przekłada się to również na mniejsze zużycie energii. Na przykład GameSir podaje, że joysticki TMR zużywają około jednej dziesiątej mocy porównywalnych modeli z efektem Halla. Cherry podkreśla także efektywność energetyczną TMR w swoich przełącznikach klawiaturowych.
Te oszczędności energii są szczególnie ważne w przypadku sterowników bezprzewodowych. Razer Wolverine V3 Pro to pokazuje: wersja z efektem Halla zapewnia 20 godzin pracy na baterii, podczas gdy wersja TMR zapewnia 36 godzin przy tej samej pojemności baterii. Wydłużona żywotność baterii może być znaczącą korzyścią dla poważnych graczy.
Koszt i dostępność
Pomimo potencjalnych korzyści początkowo obawę budził koszt czujników TMR. Jednak różnica cenowa zmniejszyła się. Kontrolery Razer Wolverine V3 Pro, dostępne w wersjach z efektem Halla i TMR, oba kosztują 199 dolarów. Istnieją niedrogie opcje, ponieważ 8BitDo i GameSir zintegrowały TMR z kontrolerami takimi jak Ultimate 2, G7 Pro i Cyclone 2.
Poza czujnikiem: zastrzeżenia dotyczące trwałości
Należy pamiętać, że nawet efekt Halla i czujniki TMR nie są panaceum. Sam zespół joysticka – pierścień, materiał drążka, sprężyny i połączenia – może z czasem ulec zużyciu. Zużyte gumowe uchwyty, osłabione sprężyny lub nagromadzony kurz mogą mieć wpływ na wydajność. Chociaż czujnik może pozostać dokładny, otaczające go elementy mogą wpływać na jego użyteczność.
Podsumowując, wydaje się, że czujniki TMR oferują znaczną przewagę nad efektem Halla, szczególnie pod względem efektywności energetycznej w przypadku kontrolerów bezprzewodowych. Różnica w cenie jest znikoma, co czyni je atrakcyjną opcją dla graczy poszukujących najbardziej trwałych i responsywnych wrażeń. Jednak gracze powinni nadal brać pod uwagę ogólną jakość wykonania kontrolera, aby zapewnić długoterminową niezawodność.
























